poniedziałek, 2 marca 2015

Czy warto pić drożdże? | Efekty 3-miesięcznej kuracji


Kurację polegającą na piciu drożdży stosowałam regularnie przez równe 3 miesiące. Przyznam szczerze, nie zawsze było łatwo! Dziś chciałabym Wam zrelacjonować, czy było warto i na czym dokładnie taka kuracja polega. A jeśli ktoś nie może znieść smaku drożdży do picia, na dole tego wpisu znajdzie rozwiązanie, które może pomóc :)

Jak drożdże wpływają na włosy i organizm?

Zacznijmy od tego, że drożdże to organizmy jednokomórkowe – grzyby, które rozkładają cukry proste. Dzięki tej właściwości z powodzeniem wykorzystuje się je w kuchni do pieczenia ciast lub pieczywa czy fermentacji alkoholu.

Drożdże zawierają m.in.:
  • witaminy z grupy B,
  • minerały (np. miedź, potas, mangan, selen, chrom, cynk, kobalt, fosfor, molibden, magnez, żelazo, jod, sód),
  • aminokwasy (tyrozyna, tryptofan, arginina, cystyna, alanina).

Pozytywne działanie drożdży na organizm jest naprawdę szerokie – warto wyróżnić np. to, że:
  • wzmacniają i regenerują organizm,
  • pomagają w leczeniu prostaty i zapobieganiu nowotworom,
  • wzmacniają włosy, skórę i paznokcie,
  • wpływają na pracę trzustki, zmniejszają apetyt na słodycze,
  • wspomagają leczenie łojotoku, trądziku i łupieżu,
  • likwidują zaparcia i zajady,
  • hamują siwienie włosów,
  • poprawiają przemianę materii,            
  • przywracają włosom sprężystość,
  • wzmacniają system nerwowy, dzięki czemu zapobiegają depresji.

Picie drożdży w kontekście poprawy stanu włosów ma najczęściej dwa cele: wzmocnienie ich (a więc zapobieganie wypadaniu) oraz przyspieszenie porostu. Drożdże mogą też pomóc wzmocnić paznokcie oraz oczyścić cerę (chociaż początkowo mogą przyczyniać się do zwiększonego pojawiania się wyprysków).

Jakie drożdże kupić i gdzie ich szukać?

Kupujemy zwykłe drożdże sklepowe – zazwyczaj piekarskie. Mogą też być piwne czy instant, ale te trudniej jest dostać (zauważmy, że 7 g drożdży instant to 25 g świeżych!). Drożdże znajdziemy w każdym sklepie spożywczym – zazwyczaj w lodówce na dziale z przetworami mlecznymi bądź w pobliżu pieczywa.

Ile kosztuje kuracja drożdżowa?

Jedno opakowanie drożdży (100 g) to kosz rzędu około 1 zł (ceny lekko się wahają w zależności od sklepu i producenta). Zakładając, że dziennie pijemy 1/3 kostki drożdży, miesięcznie wydamy na kurację około 10 zł. Koszt jest więc zbliżony do kuracji drożdżowymi tabletkami z apteki, ale skuteczność picia drożdży jest zwykle o wiele większa.


Real/Auchan, cena drożdży: 1,13 zł
Carrefour, cena drożdży: 0,85 zł, 0,89 zł, 1,19 zł
Czy drożdże tuczą?

Mimo powiedzenia „rosnąć jak na drożdżach”, kuracja z udziałem tych grzybów do specjalnie tuczących nie należy: 100 gram drożdży (kostka) zawiera około 100 kcal. Zazwyczaj spożywamy dziennie tylko połowę, 1/3 lub ćwiartkę takiej kostki – nie ma więc obaw, że przytyjemy.

Jak pić drożdże?

Porcja drożdży, jaką spożywamy w ciągu dnia, zależy od nas – zaleca się jednak pić od 1/6 do ½ kostki dziennie. Ja przez 3 miesiące piłam po 1/3 kostki – była to dla mnie ilość optymalna.

Drożdże należy rozdrobnić i zalać wrzątkiem – jest to konieczne, by je zabić (w innym przypadku mogą – jak to grzyby – panoszyć się w naszym układzie pokarmowym i powodować różne dolegliwości). Ilość wrzątku zależy od tego, ile drożdży pijemy naraz – ja na 1/3 kostki potrzebowałam około połowy szklanki.

Po zalaniu wrzątkiem napój dokładnie mieszamy i możemy wypić lub odstawić do wystygnięcia. Resztę drożdży przechowujemy w lodówce.



Dlaczego drożdży nie można słodzić?

Słodzenie drożdży może znacznie obniżyć ich działanie i przyswajalność dobroczynnych składników – do drożdży nie dodajemy więc żadnego cukru, słodkiego soku, miodu czy owoców! Lepiej też nie jeść niczego słodkiego godzinę przed i godzinę po wypiciu drożdży.

Jak zmienić smak drożdży?

Przyznaję szczerze – początkowo zakładałam, że wszystkie lamenty dziewczyn pijących drożdże i narzekających na ich smak są grubo przesadzone. „Przecież drożdże są pyszne, w dzieciństwie jadłam je czasem na surowo, gdy mama lub babcia piekły ciasto i bardzo mi smakowały” – myślałam pobłażliwie, czytając wpisy o „obrzydliwym smaku drożdży” na forach internetowych czy blogach. Błąd. Duży błąd. Drożdże w formie napoju są naprawdę ohydne i w niczym nie przypominają tych surowych!

Ale od początku. Picie drożdży zaczęłam chyba w sposób najgorszy z możliwych – o tym, że miałam zacząć kurację, przypomniałam sobie późno wieczorem w którąś listopadową niedzielę. Pobiegłam do kuchni, chwyciłam kostkę drożdży, odmierzyłam 1/3 i zalałam ją wrzątkiem. Oczywiście nie miałam już czasu czekać aż ostygną – próbowałam więc wypić napój na gorąco. Skończyło się na mdłościach i myślach „i ja mam to pić przez 3 miesiące? Nie dam rady!”.

Z każdym dniem jednak było coraz lepiej, a po 1-2 tygodniach ich picie weszło mi w krew. Nauczyłam się, że zimne drożdże są o wiele mniej intensywne w smaku niż gorące – po zalaniu ich wrzątkiem odstawiałam więc napój na kilka godzin do całkowitego ostygnięcia. Wtedy o wiele łatwiej było je przełknąć, a wręcz stawały się neutralne w smaku. Piłam je zawsze duszkiem. Próbowałam też dodawać do nich różne niesłodzone rzeczy (kawę, naturalne kakao, mleko), ale ostatecznie uznałam, że najlepiej pije mi się zwykłe, bez niczego.

Jak długo można pić drożdże?

Organizm szybko się przyzwyczaja – optymalny czas picia drożdży to maksymalnie 3 miesiące, po których robimy minimum miesiąc przerwy. Możemy też pić drożdże przez 3 tygodnie, a następnie zrobić tydzień przerwy – taki system też się sprawdza. Grunt, to robić odstępy i nie pić drożdży non stop.

Drożdży – jeśli pijemy zaledwie do pół kostki dziennie – nie da się przedawkować, gdyż zdecydowana większość zawartych w nich witamin rozpuszcza się w wodzie i w przypadku nadmiaru jest wydalana wraz z moczem.


Moja jednorazowa porcja drożdży

Co mi dała kuracja drożdżowa?

Pierwsze efekty kuracji zauważyłam po kilku tygodniach picia drożdży. Podsumowując ostatnie 3 miesiące mogę zaobserwować, że:
  • zaczęły mi wyrastać nowe włosy (baby hair są widoczne, czuję je też pod palcami, gdy dotykam skóry głowy),
  • wzmocniły mi się włosy (drożdże okazały się być dobrą kontynuacją kuracji z kozieradką, która zahamowała u mnie wypadanie włosów),
  • przyspieszył mi się porost włosów (w listopadzie wynosił około 1 cm, w kolejnych trzech miesiącach po około 2 cm; bardzo żałuję, że nie zrobiłam odpowiednich zdjęć, ale nic straconego – do drożdży jeszcze z pewnością wrócę),
  • nie choruję (być może to tylko przypadek, ale tej zimy nie przyplątało mi się dotychczas żadne przeziębienie),
  • odrobinę wzmocniły mi się paznokcie.

Nie zauważyłam natomiast żadnych zmian w kwestii:      
  • cery (nie miałam żadnego wysypu, cera jest gładka i nie sprawia problemów),
  • samopoczucia,
  • ochoty na słodycze (a szkoda),
  • zmniejszenia przetłuszczania się włosów (też szkoda, chociaż nie mam z tym aż takich problemów, więc może nie ma co narzekać).

Na koniec ważna informacja: drożdże to tylko suplement diety i nie zdziałają cudów, jeśli nasze wypadanie włosów czy zły stan skóry są efektem zmian hormonalnych. W takim przypadku niezbędna jest wizyta u lekarza i wykonanie potrzebnych badań. 

Brak spektakularnych efektów kuracji drożdżowej w kontekście włosów, skóry czy paznokci może być też znakiem, że zawarte w drożdżach witaminy zostały „ulokowane” w bardziej potrzebujących organach i dla innych części naszego ciała już ich po prostu „nie starczyło”. Warto bowiem wiedzieć, że dobroczynne substancje są dostarczane do skóry, włosów i paznokci na samym końcu, gdy nie brakuje ich nigdzie indziej. To dlatego jeśli brakuje nam witamin i minerałów, zauważamy, że nadmiernie wypadają nam włosy, skóra robi się szara i ziemista, a paznokcie zaczynają się łamać – w tych miejscach owe braki są widoczne od razu. Aby być zdrowym i ładnie wyglądać, niezbędna jest odpowiednia, bogata w dobroczynne dla zdrowia elementy dieta!



146 komentarzy :

  1. U mnie taka drożdżowa kuracja dała największe efekty w poprawie kondycji mojej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie piłam drożdży :p ale brałam suplement diety drożdże piwowarskie Lewitan i efekty były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takie :) http://www.doz.pl/apteka/p399-Lewitan_Z_tabletki_same_drozdze_100_g :) Pozdrawiam i obserwuję :)

      Usuń
    2. Ale jakie efekty, a nie jakie tabletki :P

      Usuń
    3. Okey :) Źle zrozumiałam przepraszam :) Większy przyrost na miesiąc 1,5cm, a u mnie max. to 0.5cm, więc różnica była :) mocniejsze paznokcie i rzęsy :) ale to był jakiś czas temu :) Pozdrawiam.

      Usuń
    4. No dla mnie to sporo :) walczę o centymetry po fatalnym obcięciu włosów :P

      Usuń
  3. Jakiś czas temu próbowałam,ale nie połowa kostki została wyrzucona w końcu,bo za każdym razem miałam odruch wymiotny :( Ale kto wie,może spróbuję jeszcze raz i będę czekać jak Ty do całkowitego ostygnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja też miałam odruchy wymiotne ale co się nie robi dla urody. Najlepiej napój z chłodzić i wchodzi jak woda. Apropo nie wiem czy to drożdzy zasługa ale schudłam pijąc je 12kg :o

      Usuń
  4. Jakoś się boję pić drożdży (jakiś taki lęk bliżej niesprecyzowany), dlatego zdecydowałam się kupić drożdże w tabletkach ;]

    Post naprawdę świetny, wiele cennej wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę drożdże w tabletkach :)

      Usuń
  5. Ojć,jakoś nie potrafię przekonać się do drożdży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny sposob :D zalej minimalnie wrzatkiem tak jal trzeba, potem zblenduj banana i kiwi i dodaj te drożdże jak ostygną. Wgl. Nie czuć smaku drożdży a do tego jest to bomba witaminowa z owoców :)

      Usuń
    2. łączenie z cukrami osłabia działanie. Bardzo osłabia. Nie zaleca się nawet jeść niczego wysoko słodkiego trochę przed i po piciu.

      Usuń
  6. Chyba spróbuję, bo moje włosy ostatnio są w kiepskiej formie i nic im nie pomaga ;-;

    OdpowiedzUsuń
  7. A jest jakas roznica, ktore drozdze pijemy? Np. te domowe albo Babuni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem jedne i drugie to piekarskie, więc nie :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy post !!
    Pilam drozdze kilka lat temu w/g Jadwigi Gornickiej, ktora opisala to w "Aptece natury", mialy pomoc przede wszystkim ogolnie wzmocnic organizm i tak tez bylo, autorka tej ksiazki zalecala je nawet gotowac...ja robilam tak jak Ty zalewalam wrzatkiem, wlosy kiedys mialam bardzo zdrowe, geste....lecz teraz jestem juz bardziej ostrozna, bo boje sie, ze z jednej strony sa w nich witaminy, a jak zalewalmy wrzatkiem lub gotujemy, to nie wiem, czy czasami ich nie niszczymy...

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to już zostało przebadane i wrzątek ich nie niszczy :)
      Dziękuję!

      Usuń
  9. super post :) zaczęłam zastanawiać się nad powrotem do drożdży :)
    Ja poszłam za radami dziewczyn i piłam drożdże już przestudzone - bardzo mi smakują :D
    Fajnie mi włoski malutkie urosły :D nigdy nie zauważałam u siebie baby hair a po drożdżach je zauważyłam...to była miła odmiana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli było warto :))
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Słuchając ludzi leczących wyżywieniem słyszałam że należy je rozkruszyć dodać 1 łyżeczkę cukru, zalać gorącą wodą i zostawić na noc, lub na 8 godzin i wypić. ODBUDOWUJĄ FLORĘ BAKTERYJNĄ, ale + surówka z kiszonej własnoręcznie kapusty. Po 5-6 dniach jest gotowa dobrze robić co 1 lub 2 tygodnie świeżą dla mocniejszych i żywych bakterii. Można śmiało twierdzić że ALERGIE I CHOROBY Z AUTOAGRESJI się poddadzą, ale przed rozpoczęciem tej kuracji należy oczyścić dietą wątrobę. MYŚLĘ ŻE NAWET JAGLANY DETOKS JEST OK

      Usuń
  10. Będę pić od października dopiero :D muszę się jakoś psychicznie przygotować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sobie wymyśliłaś :D Do października to Ty o nich zapomnisz :P

      Usuń
  11. Mi tata powtarza, że w końcu się czegoś nabawię jak tam będę to piła :) Piję drugi miesiąc i zauważyłam że paznokcie przestały mi się rozwarstwiać, a włosy już nie rosną 1 cm na miesiąc ( w tym tylko 1,8 urosły) . Najważniejsze, że przynoszą efekty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mało komu picie drożdży nie daje żadnych rezultatów :)

      Usuń
  12. też mam chęć na taka terapię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tylko zapach mnie odrzuca :)

      Usuń
    2. Można zatkać nos przy piciu :)))

      Usuń
  13. Miałam dokładnie to samo, pierwszy kubek był okropny, wypity na ciepło, w dodatku zalany dla lepszego smaku gorącym mlekiem, po tym czułam się okropnie, następnego dnia zalałam wodą, odczekałam do wystygnięcia i takie lubię :)
    Jak byłam mała też byłam z drożdżami za pan brat, moja mama czasami przygotowywała nam miksture z drożdży i wcale nie były zalewane gorącym płynem, ani gotowane i brzuch mnie nie bolał. W dodatku smakowało! Teraz jednak wolę nie ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcinałam na surowo :) Nie było to zdrowe, ale kto by się wtedy tym przejmował :P

      Usuń
  14. Ciekawy post :D Bardzo mnie zaiteresował ;)
    Już kilka razy byłam blisko kuracji drożdżowej ale zawsze bałam sie że będą strasznie smakować i rezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekty zadowalajace:)
    Nie wiem czemu jeszcze nie probowalam;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie piłam takiej miksturki, ale zachęciłaś mnie i chyba się przełamię. =)

    OdpowiedzUsuń
  17. Raz spróbowałam. Myśle, że Twoja metoda jest skuteczna, ale wątpie żebym się kiedyś skusiła. Do pewnego momentu swojego życia nie jadłam nawt ciasta drożdżowego, bo kojarzyło mi się z drożdżami. Od jutra zaczynam wcierać kozieradke, jak nie pomoże to może zrobie drugie podejście do drożdży. Mam ograniczoną ilość możliwych suplementów, bo nie toleruje alkoholu i staram się wydawać jak najmniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, jak się nie uda, możesz przetestować tabletki drożdżowe z apteki - kosztują jakieś 10-15 zł za 200 tabletek na ogół. Jestem ciekawa jakie będziesz miała wrażenia po kozieradce i czy zadziała na Ciebie, daj znać!

      Usuń
  18. Ja robiłam ten trunek zawsze zgodnie z przepisem. Zalewałam je gorącą przegotowaną wodą, aby zabić grzyby. Niestety mam skłonność do grzybicy, więc mimo to nie mogę sobie pozwolić na ich picie. Zresztą smak również nie zachęca. ;) Ale na pewno warto, jeżeli ktoś może, spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Stosowałam ją na początku mojego włosomaniactwa :) Efekty nie były jakieś spektakularne, więc do nich nie wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja piję drożdzę od eczoraj. Myślałam ze nie wytrzymam pierwszej szklanki. Ale udało mi sie. Dzisiaj było już lepiej ale wciąz mam odruchy wymiotne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest szansa, że to minie :) Popróbuj drożdży różnych firm!

      Usuń
  21. Ja pije drożdże, ale z każdym dniem jest vo raz gorzej. Pije i mam łzy w oczach, bo to straszne okropieństwo jest ;) jeszcze tylko ten tydzień i kończę z drożdżami, bo mi najbardziej pomagają w przemianie materii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie fazy, ale u mnie mijały i potem było już OK :)

      Usuń
    2. Myslisz ze drozdze to okropienstwo? To chyba SPIRULINY nie probowalas? Od samego glonowego zielonego stawowego zapachu wymiotowac sie chce, a podobno zielone algi takie zdrowe. KIpilam torbe, raz wypilam, wyplolam. Potem sprobowalam mixowac z owocami-wyplulam. SPirulina ma tak obrzydliwy smak I zapach... powiem wam tyle , jeszcze nigdy nic tak obrzydliwego nie pilam.

      Usuń
    3. Czego wymiękasz? Potrzebne Ci efekty czy zdrowa jesteś?

      Usuń
  22. Przez chorobę trochę zraziłam się do drożdży, nie mogę się przełamać, a szkoda, bo i u mnie były fajne efekty.
    Poza tym miałam tak samo jak koleżanka u góry- im dłużej je piłam tym bardziej mi nie smakowały.. A jeszcze co do samych drożdży- mogłam pić tylko Babuni, po tych z Biedronki mnie mdliło. Nie mam pojęcia dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja miałam wrażenie, że drożdże mają różny smak w zależności od firmy, np. Babuni były bardziej intensywne i mdłe niż Domowe...

      Usuń
  23. Na picie drożdży jeszcze się nie skusiłam.. ale ostatnio przekonałam się do picia pokrzywy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Stosowałam kurację drożdżową jeszcze na początku włosomaniactwa i pamiętam, że niesamowicie przyspieszyła mi porost włosów. ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja po dwóch tygodniach poddałam się,nie mogłam przełknąć ani jednego łyka,nabierało mnie na wymioty jak już patrzyłam na przygotowany wcześniej napój.Mam w planach powrót do picia ale muszę się psychicznie przygotować ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piłam kilkukrotnie (znaczy takie serie robilam kilkukrotnie), o jednej nawet napisalam, a od wczoraj pije znow :D no i ja akurat jestem w tej mniejszoscim ktora uwielbia smak drozdzy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aż trzy miechy? Nieźle wytrwała jesteś:) mi się najdłużej udało półtora miesiąca pociągnąć picie drożdży:) wciąż się zbieram na nowo, ale zebrać się nie mogę... U mnie po kuracji też pokazało się sporo bejbików, włosy się wzmocniły, pazurki też, no i z trądzikiem mi mega pomogło - cera mi się zrobiła idealna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio mam cerę w dość dobrym stanie ogólnie, więc po drożdżach nie widzę różnicy :)

      Usuń
  28. Nie dałabym rady chyba że byłaby to konieczność, ale znajomi pili Ci co mieli problemy z trądzikiem.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie, że napisałaś ten post, ja jestem właśnie po 2 dniu picia drożdży. W pierwszym wypiłam połowę, wczoraj już 3/4, może dzisiaj dam radę wypić cały ten magiczny napój. Rozpuszczam 1/4 kostki, ale nie w wodzie tylko w mleku, dużo lepsze chociaż i tak ohydne. :D Spróbuj z mlekiem. :)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to porządnie gorące mleko ;)

      Usuń
  30. Moja siostra w okresie dojrzewania na trądzik jadła drożdże maczając w cukrze :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda to ohydnie, ale... zacznę je pić od przyszłego tygodnia :D
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie chyba jednak nie przekonają :P

    OdpowiedzUsuń
  33. wypiłam raz, ale były zbyt ohydne bym kontynuowała ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny post :)
      Chyba wreszcie się przekonam do tych drożdży :)

      Usuń
  35. Ja się chyba nigdy nie przekonam do picia drożdży :D Chyba dlatego, że mam na co dzień do czynienia z mikroorganizmami i sam zapach przypomina mi laboratorium. Potrafią zdziałać cuda. Jak dotąd ograniczam się tylko do stosowania ich jako maskę. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi tam drożdże całkiem smakowały:) Zacznę znowu pić, gdy skończę kurację siemieniem.

    OdpowiedzUsuń
  37. A więc to prawda, że włosy po tym rosną jak na drożdżach ;) Do tej pory bałam się wysypu na twarzy po takiej kuracji, ale skoro u Ciebie nie wystąpiła, to może mnie też to ominie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno wysyp jest krótki, a potem cera piękna :)

      Usuń
  38. Może się zdecyduję na taką kurację, choć obawiam się czy dam rade wypić taką miksturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Może i ja wreszcie przekonam się do drożdży - ale to zostawię na kwiecień :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj to raczej nie dla mnie, bardzo nie lubię dziwnych smaków, jednak pozostanę przy tabletkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Drożdże piłam ok jednego tygodnia i miałam okropne bóle brzucha, skurcze, musiałam odstawić. Nie wszystkim drożdże służą :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja uwielbiam drożdże ale jako maseczkę na twarz! Nie mniej jednak Twój post mnie bardzo zainteresował.... Zapraszam do mnie- melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś piłam przez kilka dni, ale długo nie wytrzymalam odrzucał mnie ich zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  44. Stosowałam picie drożdży, efekt był spektakularny. Jednak przy siemieniu lnianym się nie równa... niestety mam uczulenie na siemię (ostatnio się ujawniło) i muszę raz na zawsze zrezygnować... i powrócić do drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Próbowałam i nie dałam rady. Surowe drożdże są pyszne, czego nie mogę powiedzieć o tych :P i zawsze ciężko było mi zabić drożdże :(

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem facetem i piję drożdże od ponad roku codziennie.Uwielbiam ich smak.Czasem dodaję np stevię albo pół łyżeczki cukru.Wiem ,że należy robić sobie przerwy co jakiś czas,ale już się od nich uzależniłem :) Efekty: całkowite zahamowanie wypadania włosów,błyszczące zdrowe i grubsze włosy,poprawa cery,ogólnie lepsze samopoczucie[pewnie dlatego,że już nie grozi mi wyłysienie:) ]Jeśli chodzi o szybszy wzrost włosów to rzeczywiście szybciej rosną,ale nie tak jak tu niektórzy piszą,że prawie o 100%.W moim przypadku zanotowałem nie więcej jak 25%-30% szybszy wzrost.

    OdpowiedzUsuń
  47. Piłam jakiś czas temu drożdże i siemie lniane codziennie, jednak z drożdży zrezygnowałam po tygodniu. One są takie paskudne w smaku :(

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam pytanie. Piję drożdże prawie miesiąc ale nadal strasznie wypadają mi włosy. Mam też wysyp pryszczy, który nie chce za bardzo zanikać, mimo że stosuję jeszcze maść benzacne. Mam dylemat czy kontynuować kurację skoro już przetrwałam miesiąc czy po prostu przestać. Podobno przy wszelkich kuracjach słabe włosy wypadają i rosną nowe ale nie wiem co myśleć o swoich. Fakt, na szczotce przeważnie zostają same słabe włosy. Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie wypadały w trakcie. Picie drożdży raczej Ci nie zaszkodzi, jeśli nie powodują dodatkowych problemów - nadmiar witamin jest usuwany z moczem. Wygląda na to, że masz kłopoty hormonalne, radziłabym więc iść do lekarza i wykonać badania.

      Usuń
  49. A można pić dwa razy dziennie po 1/3 szklanki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, ale moim zdaniem lepiej zrobić to na raz - szybko. Po co się męczyć dwa razy ;)

      Usuń
  50. Myślałam, że dam radę to wypić, ale niestety - nic z tego ;//
    Pierwsze trzy łyki były znośne. Pomyślałam wtedy: ,,Spodziewałam się czegoś gorszego'', ale potem miałam wrażenie, ze zaraz zwymiotuje i wylałam resztę zawartości kubka. Wielka szkoda, ze nie dałam rady bo bardzo zależy mi na poroście włosów, ale no niestety ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś trochę zmienić ich smak, np. kawą lub kakao?

      Usuń
  51. Pytanie nie związane z drożdżami, ale też chodzi o porost włosów - czy stosowanie kosmetyków bez silikonów itd sprawi, że wlosy będą rosly szybciej czy wręcz przeciwnie, czy nie ma to żadnego znaczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałaś może tabletki z firmy Silica i czy orientujesz się, czy dzięki nim włosy rosną szybciej?

      Usuń
    2. Stosowałam, ale dawno temu - na mnie działał średnio.

      Usuń
    3. Ja stosowalam tabletki Silica i teraz do nich wrocilam, bo zabraklo mi w domu drozdzy. Niestety ale jakis super efektow porostowych nie widze, choc chyba stan ogolny wlosow oraz paznokci jest lepszy :)

      Usuń
  52. Jeżeli ja chcę pić drożdze instant to jaką dawkę mam wsypać do szklanki ?

    OdpowiedzUsuń
  53. Jeżeli ja chcę pić drożdze instant to jaką dawkę mam wsypać do szklanki ?

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  55. Wieżę w kurację drożdżami.Gdy byłam małym dzieckiem, /dzisiaj mam 62 lata/ zachorowałam.Mama mówiła mi potem ,że była to egzema pod pachą.Pamiętam płacz i ból przy zmianach opatrunku.Chodziłyśmy na łąkę i tam mama wystawiała mnie na działanie słońca.Zobaczył to pastuch krów -stary człowiek ,ubrany w kożuch i baranią czapę w letni dzień.Powiedział mojej mamie żeby podawała dziecku ,czyli mnie zabite drożdze do picia .Pomogło.
    P.s. lekarze nie potrafili mnie wyleczyć.Pozdrawiam wszystkich -Gabriela.

    OdpowiedzUsuń
  56. A czy dla osob w wieku gimnazjalnym moga zaszkodzic?

    OdpowiedzUsuń
  57. Czytałam mnóstwo artykułów na temat tej kuracji i żaden nie był tak dobry jak ten!! Piję drożdże od ponad dwóch tygodni... na razie nie widzę wielkiej różnicy we wzroście włosa ( miała nadzieję, że do stycznia urosną mi one aż 12cm- patrząc, że wiele dziewczyn mówiło o wzroście 3cm na miesiąc :( ) , ale moje paznokcie przeszły wielką przemianę! Oczywiście, maluję je nieustannie od kilku lat, więc w 100% piękne nie będą... ale już się nie łamią i wyglądają na zdrowe!♥
    smak obrzydliwy, ale jeżeli mają być takie efekty- to ja mogę! :D
    Co prawda kilka razy już mi się zdażyło ich nie wypić, ale sporadycznie chyba można ^^

    OdpowiedzUsuń
  58. Juz od dłuższego czasu próbuje się zmusic do rozpoczecia kuracji drożdżami. Ale raz juz sie niestety sparzyłam na ich smaku i wciąż teraz to odkładam. Ale czytając kolejne i koljne pozytywne opinie i efekty u innych może w końcu się przemogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Witam, u mnie wyglada to tak: Wlosy mam ogolnie slabe, cienkie a teraz w wieku 35 lat jest jeszcze gorzej, ostatnio zobilo sie ich po prostu malo. Zabieram sie do picia drozdzy 4 dzien, za kazdym razem jak zalalam i odstawilam zeby pozniej na zimno wypic to za cholere nie dalam rady i wylewalam, ale dzis bylo inaczej, wypilam! myslalam, ze nie dam rady, ale udalo sie co nie znaczy, ze mi smakowaly, ale chyba jakos dam rade przez 3 miesiace. Byloby grzechem nie sprobowac tak naturalnej kuracji, ogolnie nie lubie brac tabletek i wydaje mi sie, ze drozdze w tabletach nie sa takie skuteczne. Pozniej wkleje zdjecie obenej czupryny :D a za 3 miesiace kolejne z bujna (mam nadzieje) czupryna :D Pozdrawiam i trzymam za wszystkie kciuki!!


    OdpowiedzUsuń
  60. Call me a naive, but this is the first time I am hearing about consuming yeast. Well I want great skin and less hair loss, so I guess I will give it a try. Just hoping that it wont taste bad.

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziewczyny ja robię to tak że zatykam nos. Wtedy czuję tylko taki jakby trochę kwaśny posmak. Wypijam duszkiem czy tam dwoma i potem zagryzam czymś co zniweluje ten posmak. I tak jes najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  62. Po przeczytaniu twojego artykułu poszłam do sklepu by kupić drożdże. JA TO MAM CHYBA JAKIEGOŚ PECHA. Zawsze są drożdże w tych sklepach co byłam , zawsze , a akurat dzisiaj nigdzie nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  63. A można te drożdże rozpuścić w mleku zamiast w wodzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mozna, tak jak pisano powyzej, tylko ze smak moze byc jeszcze gorszy niz podczas rozpuszenia w wodzie ;)

      Usuń
  64. Dzieki, ze opisalas swoje doswiadczenie z drozdzami, sama zacznyam juz dzis wieczorem. Ale mam male pytanko, wiesz moze czy moge zrobic sobie kuracje drozdzowa, podczas brania suplementow Bio Silica ze skrzypem polnym? Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sprawdzić, co te tabletki mają w składzie ;)

      Usuń
    2. Podstawowe skladniki to witamina C, kolagen, silica, biotyna, cynk i nawet miedz sie znalazła. Co o tym sadzisz? Mnie sie wydaje, ze nie powinno być jakiś nieprzyjemnych skutków ubocznych przy piciu drożdży i braniu suplementów? :)

      Usuń
    3. Moim zdaniem raczej nie, ale lekarzem nie jestem. Może lepiej postawić na jedno?

      Usuń
    4. Cześć, dzięki za odpowiedz. Pomyslałam, ze tutaj wspomnę właśnie skończyłam biomsilice i nad pije drożdże, żadnych skutków ubocznych nie ma, wiec śmiało mogę napisać, ze można przyjmować suplementy wyżej wspomniane oraz prowadzić kuracje drożdżowa ;) Teraz kolejne opakowanie suplementów i ciąg dalszy drożdżownia. Pozdrowienia :)

      Usuń
  65. Jakiś miesiąc temu zaczęłam pić drożdże. Wypiłam raz, drugi, trzeci-smak powalający nie był, ale dało się przełknąć. Kolejnym razem, kiedy chciałam je wypić, okazały się zepsute. Było to dziwne, bo data ważności była jeszcze długa. Zrobiłam drugie podejście z inną paczką, niestety też okazały się zepsute. Później były dobre i znowu, kolejne okazały się zepsute, więc odpuściłam. Ostatnio postanowiłam spróbować jeszcze raz. Kupiłam drożdże, tym razem w innym sklepie i innym opakowaniu. Przygotowałam, wypiłam-dobre. Na następny dzień wzięłam z tego samego opakowania-zepsute.
    Nie wiesz, jaka może być tego przyczyna? Zdażało Ci się tak? Dodam, że opakowanie było szczelnie zamknięte, praktycznie cały czas w lodówce, a ważność jeszcze długa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja nigdy tak nie miałam... A lodówka Ci dobrze chłodzi? Jakie dokładnie były te zepsute drożdże?

      Usuń
    2. Myślę, że dobrze. Nigdy nie miałam problemów z szybko psującą się żywnością lub nie wystarczająco schłodzoną. Drożdże są spienione u góry, kwaśne i "gazowane"

      Usuń
    3. Może sklep ingerował w daty ważności? Dziwna sprawa.

      Usuń
    4. Drożdże były kupowane w dwóch innych sklepach (w osiedlowym i biedronce) i tak samo się zachowywały :(

      Usuń
  66. Dziś, zdarzyła mi się identyczna sytuacja,.Drożdże wydawały mi się kwaśne i gazowane, w.poprzednie dni wszystko było ok. Nie pomyślałam logicznie, ze drożdże mogą być przeterminowane, ponieważ data ważności jest jeszcze długa.

    OdpowiedzUsuń
  67. Dziś, zdarzyła mi się identyczna sytuacja,.Drożdże wydawały mi się kwaśne i gazowane, w.poprzednie dni wszystko było ok. Nie pomyślałam logicznie, ze drożdże mogą być przeterminowane, ponieważ data ważności jest jeszcze długa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazaj z drozdzami i tym zapachem, gdyz z pewnoscia byly przeterminowane i wrzatek moze nie pomoc w eliminacji wszystkich grzybkow ;)

      Usuń
  68. ja wczoraj pierwszy raz wypilam drozdze! FUUUUJ! Ale wychodze z zalozenia ze lek ma dzialas a nie smakowac:) nie dalam rady wypic drozdzy do konca. Moja kuracja 3 miesiaczna bedize polegac na drozdzach, kozieradce i kapsulkach revalid:)

    OdpowiedzUsuń
  69. a ja piłam kiedyś drożdże, ale robiłam straszną rzecz: zalewałam wrzątkiem i dolewałam zimnej wody żeby szybko wypić (zazwyczaj przed wyjściem).... drożdże nie zdążył zabić wrzątek i chodziłam z wydętym brzuchem, wydawało mi się że zaraz mi pęknie jak balon! :( teraz wiem że muszę zalać wrzątkiem i odczekać. Przeczytałam dziś pół porad z Twojego bloga, notowałam też najważniejsze rzeczy do zeszytu!!! Super że znalazłam takie źródło wiedzy, bardzo Ci dziękuję i życzę powodzenia. Jest już 1:30 w nocy bo się "trochę" nad tym zasiedziałam, ale jutro na pewno tu wrócę i przeczytam kolejne informacje. Dobranoc! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam drożdże w płynie. Ponoć takie z których robi się ser solankowy. Zastanawiam się czy je też mogę pić i czy zalewać gorącą wodą? Wogole nie wiem jak się zabrać do tych drożdży:(

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam. Ja drożdże piję już ponad miesiąc. Codziennie rozpuszczam we wrzącym mleku ( wedle zaleceń dotyczących zabijania szkodliwych dla flory jelitowej bakterii). Lubie ich smak i zapach więc dodatkowo co drugi dzień robię sobie również maseczkę drożdżową. Generalni zauważyła ogromną zmianę w stanie mojej skóry. Jako prawie 40 latka walczyłam z tradzikiem , który po miesiącu picia drożdży niemal całkowicie zniknął. Skóra jest miła , delikatna w dotyku i bez grudek, a o to mi przede wszystkim chodziło. Paznokcie - wczesniej miękkie i słabe- teraz sztywne i wygląja jakbym miała Frencha bez frencha. Skutków ubocznych nie było żadnych ale.... no własnie, ostatnio jestem osłabiona - tak jakby ktoś momentami po prostu mi prąd wyłączał. Może to przesilenie a może drożdże nie wiem - obserwuję sytuację. Jednak mimo wszystko cokolwiek by sie nie okazało, warto było dla takiej skóry jaka uzyskałam. Gdyby ktos potrzebował więcej info podaję e - mail: pralinka9@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. ja tam jem na surowo poł kostki dziennie, czuje się jak młody bóg

    OdpowiedzUsuń
  73. Polecam picie drożdży przez rurkę - prawie nie czuć smaku i szybko można wypić całą miksturę ;D

    OdpowiedzUsuń
  74. polecam dawać mniej wody ;) napój będzie gęstszy i smaczniejszy :) no i oczywiście pić wystudzone.
    u mnie najlepiej wpływa na porost (a mam baaardzo oporne włosiska), również OD RAZU zmniejsza wypadanie, do tego spektakularnie wpływa na paznokcie (mam szpony), oprócz tego mocno zmniejsza apetyt.

    OdpowiedzUsuń
  75. Hej, odradzam tą kurację, albo przynajmniej dwa razy się zastanówcie nad nią !!! Ja nabawiłam się drożdżycy, leczyłam się wiele miesięcy (restrykcyjna dieta, leki- bardzo trudny proces powracania do zdrowia). Oczywiście wszystko zależy od organizmu, ale według mnie lepiej nie ryzykować. To była jedna z najgłupszych decyzji w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  76. piłam jako dziecko i nawet o dziwo mi smakowały a dzięki temu postowi od dzisiaj zacznę znowu, bo włosy mam w fatalnym stanie
    i jeszcze jedno, wiem, że pytanie może wydać się dziwne i naiwne, ale w jaki sposób mierzycie długość włosów?

    OdpowiedzUsuń
  77. Zaczęłam pić drożdże 2 sierpnia i chciałam pić trzy tygodnie, a później tydzień przerwy, bo wyjeżdżam. Zalewałam 1/3 kostki 100g wrzątkiem, później odstawiałam na bok i piłam wszytsko na raz jak wystygnie, a następnie szklanką soku pomarańczowego 100%, ale od dwóch dni każda porcja ma kwaśny smak, pieniło się, a data ważności jeszcze długa, ale nie piłam tego. Wydawało mi się, że są nieświeże. Dzisiaj kupiłam świeże drożdże, w nawet nie otwartym kartonie w sklepie i znowu to samo. Co mam zrobić?

    A jeśli jutro okazałoby się, że są dobre, to mam zacząć od nowa, czy dokończyć te trzy tygodnie?

    OdpowiedzUsuń
  78. Witam, prosze o rade, piłam drozdze przez miesiac codziennie po pol kostki, po jakim czasie moge wrócic do drozdzy by kuracja przyniosla taki sam efekt jak po ostatnim miesiącu

    OdpowiedzUsuń
  79. Hej. Moze i glupie pytanie ale co z wlosami rowniez... na nogach:p? Tam ani nigdzie indziej nie usmiechaja mi sie baby hair ani przyrost 2cm/mc ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Witam
    Piję drożdże od dwóch tygodni.
    Powiem szczerze zauważyłam duże zmiany nie wiem czy to tylko zasługa owych drożdży czy kokrajli warzywnych)
    Po pierwsze i tu Was zaskoczę mi ten napój bardzo smakuje a wręcz to uwielbiam. Po zalaniu 1/2 kostki wrzątkiem mieszam napój i taki gorący wypijam małymi lyczkaczmi.
    Choruje na ŁZS bez łuski sam lojotok i zdecydowanie mniej włosy się przetluszcxaja, meszek nowych również jest widoczny,cera jest ok ale nie miałam z nią problemów( stosuję zabiegi laserowe)
    Zdecydowanie wszystkim polecam ;) zakochana w drożdżach

    OdpowiedzUsuń
  81. zrobiłam pierwsze drożdże. Zalałam wrzątkiem pół kostki. Ostygły i zrobiły się dziwne. Taka jakby piana i kwaśne. Czy one maja być aż tak obrzydliwie kwaśne? Wypiłam nieco ponad połowę i nie dałam rady więcej, boję się o zdrowie. Data ważności do końca lutego 2017...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej drożdże chwilę gotować niż zalewać wrzątkiem. Wtedy mamy pewność że wszystkie zginęły i na pewno nie będą się pienić.

      Usuń
  82. Ja piję dziś dopiero 3 dzień... Ale już kiedyś stosowałam tę kurację na 3 miesiące i miesiąc przerwy i efekty super! Włosy szybciej rosły i przestały wypadać, paznokcie i cera mega!!!Polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. Czy można pić drożdże w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  84. Czy można drożdże odrobinę posłodzić stewią i zjeść bez dolewania wody czy mleka ? Takie mi najlepiej smakują. Jem od 3 dni i nie czuje żadnych niepożądanych skutków, w smaku dobre.

    OdpowiedzUsuń
  85. Czy picie drożdży z mlekiem też daje takie same efekty?

    OdpowiedzUsuń
  86. Mleko można dodać, trochę zabije smak drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Przecież to jest pyszne :))), o co chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  88. Może komuś podpasuje jak nie lubi smaku: moja mama robiła jajecznicę na cebulce z dodatkiem drożdży. Owszem jajecznica ma specyficzny smak ale doprawiona solą i pierzem i z tą cebulką byłam dla mnie pyszna więc może komuś jeszcze posmakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Zaciekawiło mnie to. Postanowiłam spróbować. Kupiłam drożdże. W kalendarzu zapisałam że dzisiaj zaczynam. Na lodowce przyczepilam kartke zebym nie zapomniała pić drożdży. Zalałam drożdże wrzątkiem. Poczekalam aż wystygnie. Zaczęłam pić. Pierwszy łyk, popiłam kawą, nie było źle. Drugi łyk. Zwymiotowalam. Wylalam reszte do zlewu, zerwalam kartke z lodówki, usunęłam wydarzenie z kalendarza. I stwierdzilam ze moje włosy nie są takie złe. Tak się skończyła moja przygoda z drożdżami. Pozdrawiam i polecam tylko wytrwalym.������

    OdpowiedzUsuń
  90. A czy po wypiciu tych drożdży można przegryźć je ppasterkiem cytryny? Chodzi o zabicie smaku w ustach po wypiciu.

    OdpowiedzUsuń

Popularne w tym miesiącu: